|
|
||||
|
Drażniąco cudowny konstans. Codziennie zachwycam się chwilkami. Na ulicy, w domu, w sklepie i myslę, o tym, że napiszą o tym tutaj. Niewychodziło. Bo zapominam o pisaniu? Chyba tak. Powinnam zachwycać się małym i zapamiętywać to w słowach. Zachwycam się nim niezmiennie i codziennie. Czasem złoszczę się, bo wychowywanie boli czasem. Własna bezsilność. Trzeba kombinować, jak nie roześmiać się, gdy trzeba dać przykład, że tak nie wolno. Czasem trzeba powalczyć z sobą, żeby nie krzyczeć i nie wściekać się, choć mam wielką na to ochotę i takie tam. Mam boskiego syna. Istne słoneczko, wiecznie uśmiechnięty, stna iskierka.
2010-11-14 04:41:34 skomentuj (1) Czas i dla mnie nie płynie wolniej. Niewiem kiedy upłynęło tyle czasu.
Mały ma już prawie półtora roku.
My żyjemy z dnia na dzień czyli spokojnie i szczęśliwie.
Nie dzieje sienic, co by zakłuciło nasz spokojny żywot.
nuuuda
2010-04-12 13:39:26 skomentuj (0) czasem przypominam sobie Nie wracam często myślami do dawnych chwil. Nie wspominam i nie rozpamiętuje, gdy przynosi mi to smutek. Tak się dziś jednak stało. Smutno mi i bardzo przykro, że bliska mi kiedyś osoba mnie olała. Nic z tym nie zrobię. Niech tak będzie.
Jak ciepłe kakao w mroźny poranek, ogrzewa mnie ta chwila. Mały Franek słodko śpi. Jutro będzie miał siedem miesięcy. Rośnie miemiłosiernie szybko. Cudownie się śmieje i robi boskie miny. A jego uśmiech z czterema ząbkami koi wszsystkie smutkie. Nawet te, że jakaś głupia baba jest głupia. 2009-07-26 00:12:30 skomentuj (0) jest noc Cichy dom, oddycha. Jest cicho i spokojnie. Jestem sama na dole. Wszyscy rozeszli się. Na uszy nałożyłam słuchawki. Przeglądam muzykę na You Tubie. Mały i Duży śpi na górze. Wróciłam do pracy, chyba i wracam do życia. Zaczyna mi się więcej chcieć, zaczynam więcej od siebie wymagać. Ale czy też i z tego powodu nie sypiam. Noc będzie do rozmyślań? A gdzie sen? 2009-06-06 00:20:36 skomentuj (1) to pierwsze moje święto Dziś to już i moje święto. Dzień mamy. Trudno mi określić co czuje. maluszek nie składa życzeń, ale cudownie się uśmiecha, od ucha do ucha Ja natomiast jestem zła i rozżalona, że jego ojciej nie zastąpił maluszka i nie uczcił tego dnia w jego i mieniu. Było mi smutno z tego powodu.
Dziecko jest cudowne. Każdy dzień przynosi coś nowego. Zabawy w turlanie, sięganie po zabawki, siadanie, naśladowanie min. Każda chwilka jest najważniejsza. Niewiele jest zmęczenia i rozdrażnienia, bezsilności. Ładnie je, dobrze śpi i mało płacze. Oby nie zapeszyć.
2009-05-26 23:54:41 skomentuj (0) rytm tego dnia Przez najbliższe miesiące będę się powtarzałam. Moja codzienność nabrała nowej jakości. Ranek zacząć się potrafi o szóstej rano. Bo maluch wtedy jest chętny do zabawy z mamą. Oczy na zapałki i jedyny dźwięk jaki jestem w stanie wydać z siebie to: yhy, yhy, yhy. Ale nigdzie mi nie spieszno. Nic mnie nie goni. Żaden pilny termin nie dręczy o poranku. Małego mam obok siebie, mleczarnia zawsze gotowa. Cisza spokojnego domu dobrze nastraja. Cóz z tego, że czasem płacze i marudzi. Za to teraz sam się cichutko bawi. Przedpołudnie pełne drobnych czynności daje chwilke dla siebie. Mogę popracować lub pojechać z małym w świat. A wieczory są Nasze, całej trójki albo czasem tylko moje, gdy mały zostaje z tatą. Ja wychodzę "załatwiać sprawy".
2009-03-24 15:30:54 skomentuj (0) wieczory nasze domowe Nie pomyślałabym kiedyś, że wieczór w domu, przy kominku, z kochanym mężem i synem śpiącym obok może uszczęśliwiać. Kidyś myślałam, że takie życie jedynie może przytłaczać i męczyć jednostajnością. Pewnie nie dojrzałam wtedy do tego. Pewnie wiele lat, poprzez wyparcie, niedopuszczałam do siebie tego, że takie życie byłoby dla mnie warte pragnienia. Dziś mam takie życie. Jest ogień w domu, jest mąż i spełnienie. Zdrowy syn, przy którym rośnie serce. Czas na mnie, muszę chleb upiec. 2009-02-23 20:43:28 skomentuj (1) MOŻE WRÓCĘ zacznę pisać, może niebawem mały śpi, kochany krząta się na górze okrzepłam 2009-02-22 22:41:24 skomentuj (0) juz jesteśmy razem Witajcie. Ja Franciszek Szymon jestem już ze swoją mamą od trzech tygodni na świecie. I mam się dobrze!
Słowa każdej matki: "jest piękny!" I to prawda. Śliczny i bardzo grzeczny. Poznajemy się, każdego dnia jest inaczej, ciekawiej. Nie zawsze jest lekko. Jednak nie jest to żadna orka. U nas jest znośnie. NIesamowicie, jak z osoby aktywnej zamieniłam się w domowniczkę. Każdy dzień mija w oka mgnienia. Nie mam czasu się nudzić. Poza tym net trzyma mnie blisko ludzi i nie czuję się wyobcowana.
2009-01-20 14:10:23 skomentuj (0) ostatnie tylko moje dni Dziś obudzilam się ze świadomością, że to ostatnie dni, gdy wysypiam się do woli i spędzam dzień, nie myśląc o innych. Tak poprostu, dla własnej przyjemności. Bez poczucia winy. Mój brzuszek jest ogromny, mój synek kręci się okrutnie. w nocy potrafi się tak wiercić, że budzi mnie. Żartujemy, po kim jakie cechy odziedziczy, które przywary i małe niedoskonałości. Jedno puszcza bąki, drugie skupie poduszki, zostawwiając tysiące pierza dookoła łóżka. Pozostało ctery tygodnie, my nadal nie jesteśmy przeprowadzeni do nowego mieszkania. Stresuje to nas okrutnie, a najgorsze, że nie da się niczego przyspieszyć. Tak więc łóżeczko jest spakowane w garażu, ciuszki popakowane w kartonach, a ja w rozsypce. Niewiem czy przed świętami znajde kocgoś do sprzątania. Jak zawsze, jakoś będzie.
2008-11-25 14:54:32 skomentuj (1)
|
księga
polubiłam |
|||